Archiwum 29 września 2019


Ten XXI wiek...
29 września 2019, 21:11

Technologie gry a XXI w. Źródło: www.google.com

Szalony XXI wiek zawładnął nami od strony technologicznej do tego stopnia, że jak nie masz konta na Facebooku, Instagramie czy też nie wysyłasz tysiąca Snapow do swoich znajomych to jesteś tzw. "No life*... Jeżeli wspomnę iż do całkiem niedawna byłem niczym Pierwszy Wódz III RP, nie mówię tutaj o Antonim, ale o człowieku będącym ponad szczytem Everestu w strukturach partii - o Panu Prezesie Jarosławie, tzn. nie używałem kart płatniczych, nie trzymałem pieniędzy w banku. Aż nadszedł rok 2017 i mimo wszystko musiałem zacząć korzystać z karty płatniczej oraz rachunku bankowego. Dziś, dwa lata z małym hakiem po moim bankowym debiucie szaleje technologicznie. Oprócz kilku kart, dochodzą płatności telefonem... Więc kolejne ułatwienie dla życia codziennego. Bo czasem wychodzi się na chwilę z telefonem i wraca się po kilku godzinach do domu. Portfela nie zabieram zawsze, a w nim wiadomo kasa i karty. Ale mieszkając w Greater Manchester wyjście z domu bez telefonu to samobójstwo. Tym bardziej w moim wypadku, gdy przy okazji normalnej pogody uwielbiam iść przed siebie, co jakiś czas skręcając czy to w lewo czy w prawo... Dzięki takim wyprawom, nie jedno ciekawe miejsce znalazłem i nie omieszkałem dodać do pozycji ulubione lub ciekawe miejsca na swoim profilu w google mapach. Idąc na przystanek czy też stacje kolejowa bez kłopotu i co najważniejsze bez kolejek i tutaj najlepsze, często po lepszych cenach aniżeli w kasie czy w automacie mogę kupić bilety na różne środki transportu. Dodając sporadyczne korzystanie z usług Uber, justEat, czy zwykłych zakupów przez Internet i mówię tu o Wishu czy EBayu ale życzę osobiście każdemu powodzenia kto kupi w dniu koncertu lub meczu bilety w kasach pod halą tudzież stadionem. I tutaj technologia nam pomaga. Są strony biletowe i za pomocą płatności online kupujemy bilet na tyle wcześnie by nie martwić się czy w kolejce ustawić się na 36 a może 48 godzin przed otwarciem kas... Bankowość online weszła w moim życiu do tego stopnia że nawet operując pieniędzmi między znajomymi nie używam gotówki. I gdyby nie fakt że za papierosy u pakola muszę płacić gotówką to zapewne nie używał bym wogole pieniądza w postaci monet czy banknotów... Tym bardziej żyjąc na wyspach brytyjskich gdzie bankowość on-line to bankowość on-line. Gdziekolwiek jesteśmy, niezależnie od pory dnia czy nocy, nie ważne czy piątek, środa czy może sobota. Robię przelew i w zależności od banku znajomy tudzież może określmy adresat przelewu, maksymalnie po 30 minutach otrzymuje pieniądze. Nawet robiąc przelew w sobotę o 1.30 rano, adresat otrzyma pieniądze najpóźniej o 2.00 rano w sobotę :) prawda że pięknej niż blokada w Polsce od piątku od 14.00 do poniedziałku do 10.00. Bo nie raz wysyłając pieniądze parę minut po 14.00 w piątek, nie zdążyły zostać zaksięgowane w drugim banku do 17.00 i w weekend coś tam działały na jakiś funduszach z których za bardzo nic nie miałem.

Wyłączny na tydzień technologie, bankomaty, poty do płacenia kartą, internet w telefonie, bankowość online, nawigacje w telefonie, w samochodzie i zobaczmy jak ekstremalnie się żyło jeszcze 20 lat temu...